Państwa dziecko ma guz móżdżku o wymiarach 6×11 centymetrów.

Milion myśli na minutę… Tysiące pytań jednocześnie kłębiło się w głowie… Przede wszystkim jedno: dlaczego nasza Igusia? Dlaczego ona? - mówi mama dziewczynki.

Kochani, 2 letnia Igusia to kolejna cudowna istota, która trafiła pod skrzydła Fundacji Licytuje-Pomagam. Los nie oszczędza całej rodziny, mama Igusi w dzieciństwie przeszła leczenie nowotworowe, zaś Wojtuś - 8-letni braciszek Igi ma problemy kardiologiczne. To nie wszystko... W Idze drzemie tykająca bomba w postaci nowotworu. W trakcie naszego spotkania pani Kasia opowiadając o Iguni płakała… Uratujmy tę kruszynkę, bo serce pęka patrząc na ten ból.

Ta smutna historia zaczęła się w marcu 2019r., kiedy to Iga mając nieco ponad rok, trafiła do szpitala z powodu zapalenia płuc. 2 tygodnie później przerodziło się ono w zapalenie gardła i przykurcz szyi. Iga z każdym dniem traciła siły, nie chciała się bawić i wymiotowała. Ponownie trafiła do szpitala z powodu wymiotów i osłabienia Na miejscu wykonano USG jamy brzusznej i stwierdzono, że dziecku nic nie jest, dopiero po tomografii komputerowej, lekarz poinformował rodziców, że stan Ich dziecka jest poważny. Diagnoza była wyrokiem - Państwa dziecko ma guz móżdżku. Słysząc taką informację dostałam paraliżu nóg, nie byłam w stanie stać o własnych siłach.

Dnia 05.04.2019r. wykonano pierwszą operację która trwała 11 godzin (kraniotomię podpotyliczną prawostronną z resekcją guza). 11 dni później przeprowadzono re-kraniotomię z usunięciem resztkowej zmiany przy móżdżkowej. W dniu 19.04.2019.r. rozpoczęto chemioterapię, która jest kontynuowana do tej pory w regularnych odstępach czasu. Jednocześnie u Igi rozpoznano makrocefalie, hiperteloryzm i zespół Gorlina-Goltza. Wszyscy wokół zadają sobie pytanie „Ile może znieść tak małe dziecko?”

Stan Igi po chemioterapiach bywa ciężki. Jest  osłabiona, apatyczna, jak również wymiotuje. Każda dawka chemioterapii to nowa nadzieja, że już będzie dobrze. Że nasze Słoneczko wyzdrowieje. Igusia jest dzielną dziewczynką, która przeszła mimo tak młodego wieku już bardzo wiele, ale mimo wszystko nie poddaje się a w jej oczach zobaczyć można pomimo cierpienia i ciągłego przebywania w szpitalu radość i chęć ŻYCIA!
Powroty do domu to ogromna radość u Iguni , to za domem, bratem i tą namiastką normalności tęskni najbardziej.

Zwracamy się  z prośbą abyście pomogli nam uratować naszą córeczkę. Sami nie jesteśmy w stanie podołać kosztom związanym z leczeniem. Wszystkie badania są bardzo kosztowne, leki które zażywa Igusia, dojazdy z poza Krakowa na każdą chemioterapię, a przede wszystkim  dla dalszego rozwoju potrzebna i niezbędna  jest rehabilitacja mięśni brzucha oraz przykurczu szyi. Ja jako matka nie pracuję zawodowo, bo muszę się zajmować córką jak również starszym synem.
Błagamy Was  o pomoc aby nasza córka mogła mimo tak poważnej choroby uśmiechać się, żyć i wyzdrowieć.  Nie pozwólmy aby brak możliwości finansowych  odebrał nam Igunie.

Kwota 50 tys. pozwoli Rodzicom Igi  zapewnić jej  rehabilitacje, leki , wizyty lekarskie, dojazdy .

Pomóc Idze możesz dokonując wpłaty na konto
Fundacja Licytuje-Pomagam
mBank 21 1140 2004 0000 3102 7936 0227
Tytułem: ,, Pomoc dla Igi’’

Jak również biorąc udział w licytacjach na stronie:
https://www.facebook.com/groups/351810622031762/